Rajmund Wełnic z biura prasowego Urzędu Miasta Szczecinek po raz kolejny sięga do fascynujących kart lokalnej historii. Tym razem przedstawia opowieść o niezwykłych świadkach minionych wieków – dzwonach z ratuszowej wieży, które od ponad dwóch stuleci wybijają rytm życia w sercu miasta.
Jesteśmy dalej na tropie reliktów dawnego wyposażenia i wystroju szczecineckiego magistratu. Obecny gmach wniesiono w połowie XIX wieku, zegar działający do dziś jest jeszcze młodszy, bo powstał w roku 1927 w firmie Weule ze środkowych Niemiec, o czy wspominaliśmy w poprzednim Historycznym Czwartku.
To ten zegar wybija nam do dziś godziny, półgodziny i kwadranse, ale dźwięki wydają znacznie starsze instrumenty.
Znacznie starszy rodowód mają bowiem dwa dzwony zegarowe odlane w Szczecinku w roku 1801 w miejscowej ludwisarni J.M. Meyera i A.W. Schumachera. Dzwony przeniesione ze starego ratusza do nowego pozostają do dzisiaj na wieży magistratu i niestrudzenie wybijają godziny i kwadranse. Dzwony fundowali zamożniejsi mieszczanie Szczecinka (np. rektor gimnazjum Lenz), o czym świadczą inskrypcje na płaszczach dzwonów.

fot. Rajmund Wełnic
To unikaty, cenne zabytki i łącznik z przeszłością miasta. Nie ma za wielu równie starszych, wciąż użytecznych przedmiotów z dawnego Szczecinka. Mało kto miał okazję je zobaczyć (bo usłyszeć to chyba wszyscy), mało kto bowiem miał okazję wdrapać się na ratuszową wieżę.
Po starym, znacznie skromniejszym ratuszu zostało niewiele. Niewyraźna rycina z XVII-wiecznej mapy Pomorza Lubinusa. Widać na nim niewielki, piętrowy budyneczek z sygnaturką w typowej dla regionu konstrukcji szachulcowej. Stał centralnie na środku Marktu – rynku, czyli dzisiejszego placu Wolności.
Trzeba go było rozebrać z uwagi na stan techniczny, nieco bardziej na północ od niego wniesiono obecny, ceglany ratusz.
W roku 2016, przy okazji ostatniej przebudowy szczecineckiego placu, dokonano odkrywek, które wykazały resztki jakiejś konstrukcji. Nie były to jednak pozostałości dawnej siedziby burmistrza i rajców, a – zważywszy, że sporo potem tu jeszcze budowano – raczej część fundamentów pomnika cesarza Wilhelma I, który tu stał do roku 1937.
Historia Szczecinka to dział, w którym przybliżamy dzieje naszego miasta – od dawnych fotografii i wspomnień mieszkańców, po opisy miejsc, które już zniknęły z mapy. To przestrzeń dla wszystkich, którzy chcą odkrywać lokalne tajemnice, poznawać nieznane fakty i na nowo spojrzeć na Szczecinek przez pryzmat jego bogatej przeszłości.
2026-01-20
Historyczny zegar wraca na elewację dworca. Kto go jeszcze pamięta?
2025-11-27
„Witacze” Szczecinka wracają w pamięci. Kultowy gryf znów inspiruje
2025-10-29
Nowa tablica na cmentarzu w Szczecinku prostuje błąd sprzed 81 lat. To nie Amerykanie, lecz Sowieci.
2025-10-21
Gmina Szczecinek odkrywa historię swoich wsi. Miękowo – dawny dwór mnichów i zapomniana historia wsi
2025-10-14
Gmina Szczecinek odkrywa historię swoich wsi. Poznaj Drawień, dawnych mieszkańców i ich wspomnienia.
Włodek 12:16, 18.10.2025
Hehe tak jak pomnik lotników amerykańskich którzy okazali się ruskimi ?
Xavras09:01, 27.12.2025
Jako ciekawostkę co do Szczecineckich dzwonów dodam, że te które przed wojną dzwoniły w dzisiejszym kościele NMP czyli dużym od 1948 dzwonią w kościele parafialnym we wsi Borzyszkowy na Kaszubach.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu iszczecinek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Policja przejęła 7 kg narkotyków
Haa tfuu
Nikoś
06:07, 2026-04-01
Place zabaw w Szczecinku mają się zmienić
Ile w tej dziurze jest kibli miejskich?jeden?dwa?
Śmiszek
04:43, 2026-04-01
Nowe przepisy miały pomóc. To nie działa
To są chore przepisy u nas kiedyś mąż pojechał wywieść gałązki gałęzie i nie przyjęto bo musiało być 30 cm czy jakoś tak nie chce kłamać no szczęście że nie był swoim autem bo by to wysypał przed wysypiskiem tak stwierdził ok ale jak dzwoniliśmy z zapytaniem nikt nie mówił jak to ma wyglądać a w Niemczech jak moi rodzice jakiś czas mieszkali niea problemu jak coś trzeba wywieść żadnych kwitów nic zostawiasz i jedziesz i nie ma problemu ze ktoś wyrzuca do lasu czy gdzie kolwiek, chociaż nie rozumiem śmiecenia i nigdy nie wyrzucili byśmy czegoś ale po co utrudniać ludziom
Gość
02:02, 2026-04-01
Nowe przepisy miały pomóc. To nie działa
Szmaty dobrze się palą. Na jednym z osiedli tylko to czuć w powietrzu.
O
22:51, 2026-03-31